Loading...

Ateny dzień pierwszy

Obudzilismy sie i bardzo podekscytowani jedlismy sniadanie…dzisiaj, po dlugim oczekiwaniu, zaczniemy poznawac cuda Aten!

🙂

Przystanek autobusowy jest vis a vis kempingu…


Przesiadke na metro urozmaica ekspozycja wykopanych przy okazji budowy podziemnej kolei zabytkow…

Po chwili jestesmy u celu- idziemy kupic bilety wstepu na Akropol (plus inne atrakcje w cenie)…

…jednak teraz nie odwiedzimy tego wzgorza- planujemy to na jutro rano. Dzisiaj inne, nie mniej ciekawe plany:)

Najpierw ustalamy na mapie co i gdzie….

… i ruszamy!

Dochodzimy do pozostalosci swiatyni Zeusa Olimpijskiego. To co przetrwalo do naszych czasow pozawala wyobrazic sobie jak wielka byla to budowla- ponoc najwyzsza swiatynia w starozytnej Grecji! Fundatorem byl cesarz Hadrian. Luk triumfalny nazwany jego imieniem stoi w poblizu swiatyni Zeusa…

Kolejny wazny obiekt to Stadion Panatenajski. Odnowiony w latach 1870-1895 cieszy nasze oczy i pozwala podziwiac swoje piekno i wielkosc! Jego druga nazwa do Kallimarmaro czyli piekny marmur. Stadion w calosci jest wykonany z marmuru. Miesci 60 tys widzow!

Spacer wzdluz trybun jest niesamowitym przezyciem!

Tunelem wykutym w skale dochodzimy do niewielkiej salki, w ktorej znajduja sie dokumenty historyczne dotyczace stadionu…

Jest juz blisko do godziny 11, a mniej wiecej (jak w to w Grecji;) ) o tej porze w niedziele odbywa sie bardzo uroczysta zmiana warty przed Grobem Nieznanego Zolnierza.
Nie moge wzroku oderwac od elewacji i dachow kamienic- wszedzie tyle zielonosci!

Przechodzimy kolo Ogrodow Narodowych, ale wrocimy do nich zaraz po zakonczeniu urodzystosci…

Okazuje sie, ze wszystko zaczelo sie troche wczesniej;) Dziewczynki fukaja na Krzysia, ze nie spieszyl sie zbytnio i
troche “zbyt dokladnie” podziwial stadion, a one stracily poczatek, jednak po chwili zapominaja o wszystkim i poddaja sie urokowi ceremonii…

Przystojni Evzoni skradli nasze serca!

Zolnierz w zwyklym mundurze uklada paradny stroj na Evzonie, a pozniej….mozna zrobic sobie zdjecie!:)

Powoli zaczyna robic sie cieplo;) Postanawiamy wiec odwiedzic teraz swoisty Central Park Aten czyli Ogrody Narodowe.

Dziewczynki cieszy staw z masa zolwi:)…

…romantyczne mostki…

…zwierzaki w mini zoo…

Mnie urzekaja kwiaty…

…a wszystkich raduje odnaleziony przypadkiem plac zabaw:)

Rodzice maja chwile wytchnienia, a dzieciaki sprawiaja wrazenie, ze upal im calkiem niegrozny!

Po wyjsciu z tej zielonej wyspy podziwiamy budynek Zappeionu, ktory sluzy jako centrum wystawiennicze, miejsce gdzie politycy oglaszaja wyborcze zwyciestwa, gdzie odbywaja sie konferencje itd.

Zappeion powstal w latach 80 XIX wieku, a zaprojektowal go Dunczyk Theophilus Hansen. Park Zappeionu jest starannie utrzymany i stoi w opozycji do artystycznego “nieladu” Ogrodu Narodowego:)

Zerkam na detale i widze usmiechnietego satyra na wazie…coz go tak smieszy..?

Prawie z kazdego miejsca przywoluje nas Akropol…

…jednak jestesmy spokojni. Dzisiaj mamy tyle wrazen, ze nie ciagnie nas do niego za wszelka cene. Mam nadzieje, ze jutro z samego rana bedziemy mogli jako jedni z pierwszych postawic stopy na wzgorzu Akropolu i w ciszy oraz spokoju kontemplowac…

Teraz udajemy sie w miejsce, o ktorym myslelismy od dawna. Polozonymi tarasowo uliczkami, zaulkami, po schodach kierujemy nasze kroki na Pierwszy Cmentarz Atenski.

Po drodze nie spotykamy ani jednego turysty!

Pragniemy odwiedzic przede wszystkim dwa miejsca spoczynku: grob Henryka Schliemanna oraz grob Dimitrisa Mitropanosa.

Sluchamy rodzinnie jego piosenek, to one pozwalaja nam przetrwac ciezkie miesiace oczekiwania na wakacje w Grecji, daja nadzieje i niosa radosc!

Zaraz po wejsciu na plac cmentarny zauwazam grobowiec slawnego amatora archeologa, ktory z egzemplarzem Iliady Homera w kieszeni odkrywal starozytna Grecje. Nie mnie oceniac jego postawe- zrobili to juz naukowcy- jednak jego dusza odkrywcy, zapal i pasja kaza wyrazic podziw i uznanie dla jego poczynan.

Do jego mauzoleum wrocimy pozniej. Teraz musimy odnalezc miejsce spoczynku Dimitrisa Mitropanosa. W swojej naiwnosci wierzymy, ze tak po prostu na niego trafimy! Ogladamy zupelnie inne niz u nas groby…

Tracimy nadzieje (i wode z naszych zapasow- jest ciezki upal!), ze sami damy rade wiec pytamy odwiedzajacych groby swoich bliskich, ale nikt nie wie gdzie lezy jeden z najwiekszych piesniarzy Grecji:( Wreszcie sympatyczny ksiadz udziela nam szczegolowych wskazowek, jednak zaczyna od pytania “czy to jest najwazniejsza osoba na tym cmentarzu???”. Nie trace rezonu i odwaznie odpowiadam, ze DLA NAS- tak!:) Kaplan usmiecha sie, kiwa glowa z uznaniem (mam nadzieje;)) i tlumaczy jak trafic na miejsce. Idziemy jak po sznurku….

…nuce Roze, moja ulubiona piosenke Dimitrisa i tak bardzo zaluje, ze nie bede miala mozliwosci posluchac go na zywo…nie zobacze jak idzie w tan wlasnie w trakcie wykonywania Rozy…a tak bym chciala…ech. Spoczywaj w spokoju.

Zgodnie z zamiarem wracamy na grob Schliemanna.

Przed wyjsciem sprawdzamy, w ktorej kwaterze lezy grob Dimitrisa- w 20- i opuszczamy Pierwszy Cmentarz.

Nastepny punkt dzisiejszego programu to Muzeum Akropolu. Nowoczesny budynek z zachowanymi fragmentami wykopalisk przed wejsciem. Niestety w muzeum nie wolno robic zdjec.

Jest pozne popoludnie, my zmeczeni marzymy o sjescie. Blogo jawi nam sie teraz wizja obiadu i odpoczynku na kempingu:)

Bardzo dzielne sa nasze dziewczyny! Teraz mimo bolu nog juz rozprawiaja o tym jakie atrakcje czekaja je jutro. Mam nadzieje, ze wystarczy im sil bo plany mamy bardzo powazne!:)…

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

You may use these <abbr title="HyperText Markup Language">html</abbr> tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.