Loading...

Dzisiaj w planie mamy Sienę. Zatrzymujemy się na parkingu poniżej miasta.

Pozamykaliśmy kampera i pojechaliśmy windą z poziomu garażu podziemnego na górę. Droga początkowo nie była zbyt przyjemna.

Dopiero po wejściu w obręb starego miasta poczuliśmy się lepiej. A Marianna spotkała swoją pierwszą tego dnia Vespę 🙂

Od początku naszą uwagę zwróciły charakterystyczne ozdoby/oznaczenia na domach.

Okazało się, że każda z 17 dzielnic (Contradas) mają własne barwy, własne flagi.

Docieramy do największego zabytku Sieny, czyli katedry.

Z zewnątrz naprawdę piękna…

Wnętrze świątyni również robi wrażenie.

Robimy pamiątkowe fotki…

Wszystkie drogi w Senie prowadzą do centralnego placu (rynku), Piazza del Campo. To tu odbywa się słynny wyścig konny (palio).

Niestety trafiliśmy tutaj latem kiedy co rusz odbywa się jakiś koncert. Ze względu na rozstawioną scenę oraz rzędy krzeseł zupełnie nie można było odczuć rzekomej magii tego miejsca.

Zostawiamy ścisłe centrum i idziemy ( a częściowo jedziemy niesamowitej długości schodami ruchomymi) do brama Frontebranda. Tutaj oglądamy sadzawkę z krystalicznie czystą wodą o której wspominał nawet Dante Alighieri w “Boskiej komedii”.

Ruszamy schodami na kolejne ze wzgórz na których rozpościera się Siena.

Ze szczytu możemy trochę inaczej spojrzeć na turystyczną stronę miasta gdzie znajduje się Duomo.

Kontynuujemy zwiedzanie.

Wpadamy jeszcze na lunch do baru przy rynku…

I tutaj, przed południem, kończymy zwiedzanie Sieny. Co tu dużo nie mówić, lekkie rozczarowanie…

Dodaj komentarz

Your email address will not be published.

You may use these <abbr title="HyperText Markup Language">html</abbr> tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.