po wczorajszej upojnej kolacji i wieczornym spacerze postanowiliśmy, że w dalszą drogę pojedziemy dopiero po obiedzie. o 9 rano ruszyliśmy więc na zwiedzanie, za dnia miasteczko wyglądało jeszcze piękniej niż wczoraj.
nasz czas szybko się kończył (Ola musiała wracać do pracy), a pogoda ewidentnie się zepsuła- po Rothenburgu wszystko wypadnie blado… nie bacząc na to po obiedzie ruszyliśmy przed siebie. minęliśmy Schillingfurst, ale nie zatrzymywaliśmy się na dłużej. naszą uwagę znowu zwróciły koty. jechaliśmy dalej trasą w kierunku Wurzburga, ale bez entuzjazmu. w końcu podjęliśmy decyzję: […]
rano nasi przyjaciele poszli zwiedzać Bamberg, a my bez sentymentu ruszyliśmy w kierunku domu. jazda niemieckimi autostradami jest nieprzyzwoicie wręcz przyjemna, tak więc nie spiesząc się, z postojem obiadowym na przyautostradowym parkingu, przed wieczorem dotarliśmy do Polski. wypatrzony w Automapie camperpark w Szczecinie okazał się kempingiem, postanowiliśmy więc jechać do innego wskazanego przez nawigację camperparku, […]