przyszła pora na wieczorny spacer na plażę. znaczy spacer w poszukiwaniu plaży, bo w kurorcie nadmorskim musi przecież być plaża! tymczasem szliśmy pustym nabrzeżem…
w nocy zrobiło się zimno i nieśmiało pojawił się śnieg. dla nas to ewidentny sygnał do powrotu. opróżniliśmy nieczystości i pożegnaliśmy się z kotem-rezydentem