nasz czas szybko się kończył (Ola musiała wracać do pracy), a pogoda ewidentnie się zepsuła- po Rothenburgu wszystko wypadnie blado… nie bacząc na to po obiedzie ruszyliśmy przed siebie. minęliśmy Schillingfurst, ale nie zatrzymywaliśmy się na dłużej. naszą uwagę znowu zwróciły koty. jechaliśmy dalej trasą w kierunku Wurzburga, ale bez entuzjazmu. w końcu podjęliśmy decyzję: […]