
mieliśmy plan, żeby tego lata odwiedzić jeszcze pełne morze. pogoda już niezbyt ładna (silne wiatry), ale obiecaliśmy dzieciom i nie sposób było się wykręcić :-] we wtorek po obiedzie załadowaliśmy się i ruszyliśmy w kierunku Dąbkowic… Trójmiasto zapchane :-[ zanim minęliśmy Redę mieliśmy już godzinę niedoczasu, całe szczęście potem było już lepiej. lepiej nie znaczy […]

obudziliśmy się po nie do końca przespanej nocy… dobre miejsce blisko plaży, ale ujadający pies dał się we znaki. podobno przeganiał lisy, cóż z tego, kiedy nam przypomniały się wszystkie noce na kempingach wyposażonych w psy ;-] zjedliśmy śniadanie i ruszyliśmy rowerami (z dziećmi w przyczepce) do Dąbek. dziurawa droga ponownie zwróciła na nas swoją […]