Dzisiaj jedziemy już na północ, za tydzień wracamy do Polski. Oczywiście kilka miejsc jeszcze odwiedzimy, byle unikać takich wrażeń jak przejazd przez miasto Mesochoria – nigdy więcej. Szczęśliwie dojeżdżamy do Eretrii. Podoba nam się tu się 😉
Eretria (miasto) może nie jest urokliwa, ale czasami nawet nie trzeba mrużyć oczu, by dostrzec coś naprawdę pięknego 🙂
Skoro świt ruszamy na północ wyspy, górskie krajobrazy i wspaniały piniowy las.
Noc była gorąca. Dziewczyny były zmuszone spać na sofach zamiast w alkowie.
Na plaży Nisiotisa spędziliśmy tylko noc.
Wyjeżdżamy z Aten. Panuje w nich permanentny korek. Stolica żegna nas palmami.