rankiem spakowaliśmy się i ruszyliśmy w dalszą drogę. najkrótsza trasa z Korculi na Hvar prowadzi promem do miasta Stari Grad, który pływa dwa razy w tygodniu. postanowiliśmy zaoszczędzić 200 zł i wybraliśmy drogę wzdłuż półwyspu Peljesac i drogą nadmorską do Drvenika, i stamtąd promem na Hvar. najpierw prom do Orebica
na campingu pojawiła się jeszcze jedna polska załoga – Endi z Kołobrzegu z rodziną
rano rozstaliśmy się z towarzyszami podróży i wyjechaliśmy ku zachodniemu krańcowi wyspy, w okolice miasta Hvar. prowadzi do niego odnowiona droga oraz tunel
z campingu do miasteczka kursuje bus, bilety kupuje się w recepcji po przyjeździe w oczy rzuciły nam się stragany. zabudowania miejskie zaprojektowane tak, by nie zaburzać ich piękna 😉
dwie doby na Camp Vira kosztowały nas 663 kuny, to najdroższy camping na naszej trasie! zrobiliśmy serwis i odjechaliśmy do Stari Grad. kampera zaparkowaliśmy na campingu Jurjevac, na którym gościliśmy kilka dni temu