Obudziwszy sie stwierdzamy, ze mamy towarzystwo;))) Jakis Francuz przytulil sie do nas w nocy:) On pewnie jeszcze spi, my jedziemy odnalezc kemping The Cave- ma byc tanio i z basenem (jak w Erze;))
Kolejny raz (w końcu są wakacje!?) wstajemy o świcie. Szybkie śniadanie, nalewamy zapas wody do bidonów i ruszamy na szlak! Zaczynamy naszą wędrówkę wcześnie, wiedząc że później rozpęta się piekło. Musimy przejść przez Kastraki i wejść na górską ścieżkę. Kastraki podoba nam się bardziej niż Kalabaka. Jest autentyczne, mniej komercyjne, kameralne. Wszędobylskie koty potrafią przyciągnąć […]