Posts about Paralia Korinou

Dzień 1, 2 i 3… podróż

Nasza tegoroczna (trzecia juz z kolei) podroz do Grecji rozpoczelismy nietypowo- w Elblagu gdzie odbywal sie konkurs skrzypcowy. Aleksandra brala w nim udzial wiec pojechalismy juz spakowani. Nie obylo sie oczywiscie bez niespodzianki: lodowka ciagle nie dzialala stabilnie. Raz chlodzila, a raz nie. Ostatnie podejrzenie padlo na zawor w szafce kuchennej….po jego wymianie stal sie […]

Paralia Korinou

Obudzilismy sie jak zwykle o 4.55 i kilkanascie minut pozniej bylismy gotowi do pierwszego biegania w Helladzie! Milo zaskoczyla nas dosc niska temperatura o tej wczesnej godzinie. Przebieglismy 6 km i wracajac do kampera moglismy przywitac wschodzace slonce…taka nagroda za wczesne wstawanie:)

Agia Paraskevi- Paralia Nisiotissa

Noc spedzilismy prawie bezsennie. Najpierw poblisku kamping bawil sie do 2 w nocy- i to az tak nie przeszkadzalo- ale kiedy w srodku nocy uslyszelismy ostre granie z pobliskiego auta to juz byla przesada:( Okazalo sie, ze czlowiek pilnujacy kantiny sluchal glosnej muzyki zeby sie zasnac…albo tez wkurzyl sie na Slowencow, ktorzy swoimi dwoma kamperami […]

Katherini, Korinos

W drodze do Katherini przejeżdżaliśmy przez „bocianie” miasteczko Eginio.

Dzień czwarty- gorąco!

Budzik dzwoni o 3.30. Bez litości! Spaliśmy mało, ale wszyscy sprawnie zwijamy kampera do podróży. Bidony i kubki termiczne z piciem gotowe od wczoraj, owsianka zalana wodą w lodówce, obiad podszykowany. Przed nami Serbia, Macedonia Północna i kawałek Grecji więc czas przygotowywania posiłków w trasie musimy ograniczyć do minimum. Mieliśmy iść wczoraj spać jak najwcześniej, […]

Dzień piąty- Paralia Korinou

Zegar biologiczny działa niezawodnie. Mimo planu „w końcu się wyśpię”! Widok z łóżka odgania skutecznie resztki snu…Ach! Za chwilę powitam słońce. Pusta plaża mnie woła. Nie mam sumienia budzić dziewczyn o tak barbarzyńskiej godzinie. Wyskakuję z kampera i widzę, że słoneczko było szybsze, nie czekało na maruderów?