pojeździliśmy trochę po kraju, było zajefajnie, ale na myśl o tłumach na kempingach w najdłuższy weekend nowoczesnej europy zrobiło nam się jakoś tak straszno, zapadła decyzja: wdzydze!!! z drugiej strony jest okazja, by zabrać ze sobą babcię, bo dzieci się dopominały, a po kempingach się z nami włóczyć nie chce. skróciliśmy swoje gdańskie zajęcia przedweekendowe […]
tradycyjnie od początku czerwca do sierpnia przyczepa stoi nad jeziorem, a my dojeżdżamy do niej co kilka dni na kilka dni lub przynajmniej na weekendy. tegoroczne lato nie było zbyt łaskawe i prawdę mówiąc czujemy niedosyt, tym bardziej że już za tydzień przyczepa wraca do Gdańska. najpierw trafi do „Lwa” (serwis przyczep przy Kołobrzeskiej) na […]
niedziela to dzień powrotu do domu. na czwartek Ola ma zaplanowaną operację trzeciego migdałka i mamy nadzieję, że nie zachoruje i zabieg zostanie wykonany. wierzymy, że polecany przez naszą panią doktor szpital Marynarki Wojennej na ul. Polanki spisze się na medal.korzystając z pobytu w domu zaplanowałem kilka prac, bo mężczyzna przecież musi zarabiać 😉 na […]
mieliśmy wracać we wtorek, ale ordynator stanowczo nakazał wizytę kontrolną po tygodniu. udało nam się urwać jeden dzień i po środowej wizycie w szpitalu i stwierdzeniu, że wszystko z Olą w porządku, mogliśmy ruszać nad jezioro. ze względu na upał przesunęliśmy jednak wyjazd na czwartkowy poranek.prawie dwutygodniowy pobyt w Gdańsku wykorzystałem na pracę zarobkową, dzięki […]
całą noc lało jak z cebra. błyskało i grzmiało, ale spało się całkiem dobrze, nawet koty dosyć spokojnie to zniosły.poranek był chłodny i wilgotny, zostaliśmy więc w przyczepie. po śniadaniu dzieci obejrzały „Domisie”, a potem wspólnie obejrzeliśmy film familijny na TVP1. obraz lekko zaśnieżony, ale i tak telewizor w lesie fajnie mieć :)doczekaliśmy obiadu, a […]

Udalo nam sie szczesliwie ominac platne drogi- nowe odcinki, ktore wprowadzono w czasie naszej nieobecnosci w kraju. Wjezdzajac tak dobrze nam znana droga do lasu nad Wdzydzami z wysilkiem i przy pomocy zdjec udawalo nam sie przypomniec, ze dopiero co zakonczylismy nasza najdluzsza wyprawe. A na Kaszubach chlodno, wieczorem konieczny okazal sie polar:) Krzys z […]
Wczesnym rankiem upuszczamy Uniejów.