z Rijeki ruszyliśmy na Opatiję, a potem drogą nr 8 do Rupa, stąd do Sapjane (granica ze Słowenią). droga minęła szybko, Chorwację żegnaliśmy z wielkim smutkiem Słowenia nie zauroczyła nas, nic dziwnego, że Słoweńcy pędzą latem nad chorwackie morze… jadąc drogą nr 7 bardzo szybko dotarliśmy do granicy z Włochami

Obudziliśmy się wcześnie i zobaczyliśmy, że w nocy „przytuliło się” do nas kilka kamperów 🙂 Góry też prezentowały się pięknie Warunki do jazdy nie były zachwycające – deszcz i mgła, ale nie mieliśmy wyjścia (prom nie będzie na nas czekał) więc ruszyliśmy dziarsko choć z duszą na ramieniu w kierunku gór… Po przejechaniu kilkunastu kilometrów […]

Rano zauważyliśmy znaczny odpływ: Ciekawe kogo (lub co?) zasila ten tajemniczy przewód elektryczny…? 😉 Wszyscy jeszcze śpią na Tronchetto, a my robimy poranny obchód terenu i widzimy kampery różnej maści: Po śniadaniu Mamy plan, żeby Wenecję odwiedzić jeszcze dwa razy: do obiadu, a potem wieczorową porą. Intryguje nas „People Mover”, który jeździ do Piazzale Roma […]

do Fano dojechalismy z Cesenatico okolo godziny 10.30. Po drodze podziwialismy pola slonecznikow.

Z Cesenatico wyjechalismy naszym zwyczajem o swicie. Bez specjalnych przeszkod w postaci korkow dotarlismy w poblize przeleczy Brenner. Pogoda po drodze byla zmienna jak to czesto w gorach bywa: „czasem slonce, czasem deszcz…”:) Bardzo malownicze sa chmury w Alpach- nieraz juz o nich pisalam- mam do nich wielki sentyment i nieustajaco mnie zachwycaja! Lody, bita […]