Mieliśmy plan, który zakładał, że wyśpimy się do woli. Jakież było moje zdumienie, gdy mój osobisty budzik zaświergotał o 5 rano! Okazało się, że Krzysztof jeszcze późno wieczorem zmienił „lekko” plany i postanowił właśnie dziś zawieźć dziewczyny w niespodziankowe miejsce. Najpierw serwis kampera (są w Korinos toi- toie) i ruszamy! Mamy do przejechania spory kawałek. […]