bo do Grecji za daleko, czyli Italia 2015

Dzień pierwszy- w drodze

Kamper stacjonuje w Hamm w niemieckiej Westfalii i stąd wyruszamy na nasze krótkie tym razem, dwutygodniowe wakacje. Żeńska część załogi przyleciała wcześniej samolotem, by po kilku dniach pobytu wspólnie z kierowcą obrać kierunek południe. Początkowe 700km podążamy niemieckim autostradami.  

Dzień drugi – Plockenpass, Lignano Sabbiadoro

Od Italii oddziela nas tylko przełęcz Plockenpass. Droga dojazdowa dosyć zniszczona, kręta i stroma, ale nasz kamper i tym razem da radę. Musi 😉

Dzień trzeci i czwarty – Bibione

Przenosimy się do nieodległego Bibione. Darmowy parking na spokojnym osiedlu.

Dzień piąty – Bibione Pineda

Wczesnym rankiem udaliśmy się na spacer do Pineda, zielonej oazy na zachodnim cyplu Bibione. Liczyliśmy, że pogoda się poprawi, bo poranek był pochmurny i wietrzny.

Dzień szósty, siódmy i ósmy – Brussa (Caorle)

Dzisiaj znaleźliśmy się na trawiastym parkingu z możliwością nocowania w Brussa nieopodal Caorle.

Dzień dziewiąty – Treviso

Dzisiaj potrzebny był serwis kampera, dlatego pojechaliśmy do Treviso na darmowy miejski parking.

Dzień dziesiąty, przedpołudnie – Wenecja

Kiedy przyjeżdżasz po raz trzeci do Wenecji jest już dla Ciebie niemal oczywiste, że zatrzymujesz się na drogim i pozbawionym udogodnień parkingu Tronchetto.

Dzień dziesiąty, popołudnie – Wenecja

Po obiedzie odrobinę wypoczęci ruszyliśmy ponownie na zwiedzanie. Na początek wspaniałe lody 🙂

Dzień jedenasty – Padwa

Dużo dobrego czytaliśmy o Padwie dlatego znalazła się ona w planie naszej wycieczki. Zatrzymaliśmy się na bezpłatnym miejskim parkingu.

Dzień dwunasty – Montagnana

Dwunastego dnia naszej podróży zatrzymaliśmy się na parkingu dla kamperów w Montagnana.