wracamy do raju, czyli Grecja 2016

Dzień pierwszy, dzień drugi – podróż

Poprosiłem szefową o 4 tygodnie urlopu. Latem? Wpadła w szał! Całe szczęście udało mi się wyprosić 3 tygodnie wolnego u dyspozytora… Odliczając dojazd i powrót z wakacji, pozostały tylko 2 tygodnie pobytu 🙁 Mimo wszystko postanowiliśmy odwiedzić Grecję, po raz pierwszy od 3 lat. Tegoroczny wyjazd jest trudny logistycznie. Na codzień mieszkam w kamperze w […]

Dzień trzeci, dzień czwarty – Agios Petros, Korinos

Budzimy się dzisiaj wcześnie. Szybko mijamy grecką granicę, a potem skręcamy w boczną drogę, by zobaczyć ciut więcej niż krajobrazy autostradowe. W Agios Petros natrafiamy na objazd, powodem jest rynek owocowo-warzywny, korzystamy więc z okazji. Normalnym widokiem w Grecji są mężczyźni siedzący w kafenionach, tutaj widzimy kobiety, które też mają czas by się spotkać, porozmawiać…w […]

Dzień piąty – Tempi, Termopile, Nea Kifissia

Opuszczamy Korinos i ruszamy na południe. Katerini, Platamonas, Tempi…

Dzień szósty – Ateny

Budzimy się jeszcze wcześniej niż zwykle. Jemy śniadanie i idziemy na przystanek autobusowy.

Dzień siódmy – Marathonas, Nea Styra

Przed południem korzystamy jeszcze z kempingowego basenu. Nikt nas nie wygania, ale jednak musimy opuścić kemping. Wyjeżdżamy ze stolicy kierując się ku jezioru Marathonas. Ciekawostką jest ruch wahadłowy na zaporze. No i jest dosyć wąsko.

Dzień ósmy – Limnionas

Port i plaża w Nea Styra są sympatyczne, jednak nie na tyle by tu zostać – nie mamy zbyt dużo czasu tego roku.

Dzień dziewiąty – Eretria

Dzisiaj jedziemy już na północ, za tydzień wracamy do Polski. Oczywiście kilka miejsc jeszcze odwiedzimy, byle unikać takich wrażeń jak przejazd przez miasto Mesochoria – nigdy więcej. Szczęśliwie dojeżdżamy do Eretrii. Podoba nam się tu się 😉

Dzień dziesiąty – Eretria

Eretria (miasto) może nie jest urokliwa, ale czasami nawet nie trzeba mrużyć oczu, by dostrzec coś naprawdę pięknego 🙂

Dzień jedenasty, dzień dwunasty – Kanatadika

Skoro świt ruszamy na północ wyspy, górskie krajobrazy i wspaniały piniowy las.

Dzień trzynasty – Kanatadika, Orei, Nisiotissa

Noc była gorąca. Dziewczyny były zmuszone spać na sofach zamiast w alkowie.