Noc minela spokojnie, bylo tylko troche duszno, poniewaz kemping jest mocno porosniety roslinnoscia, ktora skutecznie chroni przed wiatrem. Rano zrobilismy jeszcze ostatni serwis kampera, dziewczynki kupily widokowki i ruszylismy w kierunku Agios Nikolaos. Droga do zludzenia przypominala te na Peloponezie! Rowniez okolica bardzo podobna:)
Noc w Ormos Panagias byla rowniez w miare spokojna jesli nie liczyc epizodu z ujadaniem psow w nocy;) Obawialismy sie troche czy nasze kolezanki kozy nie pozra nam zewnetrznej podlogi i linek do markizy pod oslona ciemnosci:) Widzielismy jak zarly foliowe worki przedtem na swoim wzgorzu! Zwinelismy wiec podloge juz wieczorem ryzykujac tylko linki i […]
Jesli wstanie sie dosc wczesnie- mozna zdobyc swietna miejscowke na plazy:)
Zanim slonce wstalo na dobre- bylismy gotowi do dalszej drogi. Jeszcze ostatnie spojrzenie na zatoke Paralia Karidi- widze megalo polawiaczy….
Przenosimy sie z Toroni na Paralia Sykias. To niedaleko, ale droga wiedzie (a jakze!;)) przez gory:) Widoki piekne!
Wczoraj rozmawialismy z pewna Greczynka, ktora powiedzila, ze na targ w Sykia jest za daleko, zeby isc na piechote (a taki mielismy zamiar), ale byc moze znajdziemy miejsce na nasze auto jesli pojedziemy w miare wczesnie. Okazalo sie, ze bez trudu zaparkowalismy i trafilismy na ulice ze stoiskami. Samo miasteczko ladne, spokojne.
Rano na kemping zajechal sprzedawca ryb. Nie mial co prawda duzego wyboru, ale towar byl bardzo swiezy.
Pakujemy kampera, dziewczynki ostatni raz korzystaja z hustawek…humory maja nietegie:/ Z jednej strony lubia jechac i poznawac wciaz nowe, ale wyjatkowo dobrze rozumialy sie z poznanymi tu dziecmi…
W srodku nocy zaczelo wiac…rano nie bylo slonca (dziwne! Grecja?) a rodziny, ktore zeszly na plaze wracaly po krotkim czasie i odjezdzaly…poszlismy zobaczyc dlaczego… mijamy pusty „bic bar”….
Nie spalismy dobrze:( Jacys mlodzi ludzie zrobili sobie impreze na plazy do switu…nie mamy szczescia do cichych nocy w czasie tej wyprawy…Mimo, ze mielismy plany pozostac tu jeszcze jeden dzien- bedziemy jechac. Moze gdzies dalej znajdziemy spokoj… Zegnamy sie z Ormos Panagias. W porcie akurat statek wycieczkowy zabiera chetnych w rejs:)