następnego ranka wstaliśmy z wielką przyjemnością- perspektywa dotarcia w ciągu kilku godzin nad Morze Północne działała na nas bardzo pobudzająco. szybko zjedliśmy śniadanie i przygotowaliśmy się do jazdy. pozostało tylko pozbyć się nieczystości.
następnego ranka wstaliśmy z wielką przyjemnością- perspektywa dotarcia w ciągu kilku godzin nad Morze Północne działała na nas bardzo pobudzająco. szybko zjedliśmy śniadanie i przygotowaliśmy się do jazdy. pozostało tylko pozbyć się nieczystości.
parking na którym się zatrzymaliśmy zlokalizowany jest bardzo blisko starego miasta (N 53 52 16 82, E 10 40 43 75) mimo, że przeznaczony jest tylko dla kamperów, podobno czasami bywa zastawiony innymi samochodami. w tym przypadku oraz w sytuacji, gdy w sezonie zabraknie miejsc można jechać na położone nieco dalej Media Docks na Willy-Brant-Allee.
na nabrzeżu lubeckiego portu, przy starym mieście zacumowane jest kilkanaście jednostek, przeważnie żaglowych. tak wyglądają z nabrzeża przy naszym parkingu:
w Lubece, tak jak i w innych miastach na naszej trasie utrwalaliśmy na fotkach najciekawsze drzwi
przed przyjazdem do Lubeki mieliśmy w planie odwiedzić trzy miejsca: Dom Buddenbrooków, kawiarnię Niederegger oraz Muzeum Lalek. ten ostatni mieści się w niepozornej, bocznej uliczce, która na początku wygląda całkiem zwyczajnie
wybierając się na wieczorny spacer zorientowaliśmy się, że parking się trochę zapełnił.
dzisiaj pojechaliśmy do Travemunde. formalnie to dzielnica Lubeki, z jednej strony kurort i miejscowość wypoczynkowa, z drugiej osada rybacka i port. korzystając z nabytego przed wyjazdem „Stellplatz Fuhrera ADAC” znaleźliśmy tam parking dla kamperów położony tuż przy nabrzeżu (Stellplatz am Fischereihafen, N 53 57 19, E 10 51 43). do przejechania mieliśmy 20 km, w […]
przyszła pora na wieczorny spacer na plażę. znaczy spacer w poszukiwaniu plaży, bo w kurorcie nadmorskim musi przecież być plaża! tymczasem szliśmy pustym nabrzeżem…
w nocy zrobiło się zimno i nieśmiało pojawił się śnieg. dla nas to ewidentny sygnał do powrotu. opróżniliśmy nieczystości i pożegnaliśmy się z kotem-rezydentem