noc minęła nam spokojnie. w promowej kabinie podobnie jak w kuszetce pociągu PKP relacji Gdańsk-Katowice, którym w marcu jechaliśmy po naszego kampera, było trochę za ciepło. wielka szkoda, że Jadrolinija nie oferuje znanego np. z rejsów z Włoch do Grecji systemu „camp on board”, który umożliwia m.in. spanie w kamperach.
z Rijeki ruszyliśmy na Opatiję, a potem drogą nr 8 do Rupa, stąd do Sapjane (granica ze Słowenią). droga minęła szybko, Chorwację żegnaliśmy z wielkim smutkiem Słowenia nie zauroczyła nas, nic dziwnego, że Słoweńcy pędzą latem nad chorwackie morze… jadąc drogą nr 7 bardzo szybko dotarliśmy do granicy z Włochami