Posts from 22 czerwca, 2011

dzien drugi – podroz…

Obudziliśmy się o 5:18, a właściwie obudziła nas Marianna, która scenicznym szeptem wołała „tatusiu chodź, bo tu chodzi takie małe czarne!”- jak łatwo zostać bohaterem w oczach własnej córki:) Małe śniadanie, kawa na miejscu i na wynos- podróżne kubki- i w drogę! Dziewczyny otrzymały drugą niespodziankę z „zaczarowanej szafy” czyli Podróż Wędrowca do świtu- 3 […]