Przed południem korzystamy jeszcze z kempingowego basenu. Nikt nas nie wygania, ale jednak musimy opuścić kemping. Wyjeżdżamy ze stolicy kierując się ku jezioru Marathonas. Ciekawostką jest ruch wahadłowy na zaporze. No i jest dosyć wąsko.
Port i plaża w Nea Styra są sympatyczne, jednak nie na tyle by tu zostać – nie mamy zbyt dużo czasu tego roku.
Dzisiaj jedziemy już na północ, za tydzień wracamy do Polski. Oczywiście kilka miejsc jeszcze odwiedzimy, byle unikać takich wrażeń jak przejazd przez miasto Mesochoria – nigdy więcej. Szczęśliwie dojeżdżamy do Eretrii. Podoba nam się tu się 😉
Eretria (miasto) może nie jest urokliwa, ale czasami nawet nie trzeba mrużyć oczu, by dostrzec coś naprawdę pięknego 🙂
Skoro świt ruszamy na północ wyspy, górskie krajobrazy i wspaniały piniowy las.
Noc była gorąca. Dziewczyny były zmuszone spać na sofach zamiast w alkowie.
Na plaży Nisiotisa spędziliśmy tylko noc.
20 lipca rozpoczęliśmy powrót z Ellady nad Wisłę. Najpierw prom z Glify, a potem już autostradą z przekroczeniem kilku granic. Naszym celem było dotrzeć na Węgry…
Gdy jesteśmy daleko, karmimy naszą tęsknotę Twoją muzyką, jedzeniem, fotografiami sprzed lat… Teraz wreszcie pędzimy do Ciebie na złamanie karku, ścigając się z wiatrem, aby znowu poczuć parzący stopy piach, ciepłe i gorzkie od soli morze, usłyszeć cykady! Nasycić oczy błękitem, lazurem i turkusem, bielą domostw oraz złotem słońca. Zwolnić i dopasować bicie serca do […]
Okazuje się, że trafiliśmy w cudowne miejsce! Wczorajszy kiepski nastrój z powodu awarii skutecznie został wyparty przez oczarowanie i zachwyt! Miejsce na nocleg- parking przy jeziorze Paprocany- bardzo spokojne i ciche. Po śniadaniu ruszyliśmy ścieżką prowadzącą dookoła zbiornika. Mimo wczesnej godziny, jak na niedzielę, spotykamy wielu rowerzystów i biegaczy. Dróżka w większości jest zacieniona, ale […]