Grecja bez piątego biegu '2013

Ateny dzien drugi- przed poludniem

Nie mamy żadnego kłopotu z obudzeniem dziewczynek wcześnie rano. Będzie sporo atrakcji więc ochoczo ruszamy na przystanek! Rzut oka na przyczepę sąsiadów- pomysłowi:) Chłodzą sobie lodówkę wiatrakiem od zewnątrz.

Ateny dzień drugi – Likavitos

Uwaga: dalszą część relacji poprowadzę ja, czyli kierowca 😉 A więc… zjedliśmy obiad, po którym ruszyliśmy po raz drugi tego dnia do miasta. Do centrum dostaliśmy się autobusem. Wysiedliśmy przy placu Wolności i zaczęliśmy spacer. Wcześniej nie mieliśmy okazji – teraz zatrzymaliśmy się na chwilę przy Pomniku upadającego Ikara.

Ateny i Sounion

Wczesna pobudka, śniadanie i czym prędzej autobusem do miasta. W Atenach nawet grafitti przeszkadza nam jakby mniej 😉 Czeka nas krótki spacer i wylądujemy w Kerameikos, starożytnej nekropolii oraz antycznej dzielnicy rzemieślników wyrabiających ceramikę.

Vouliagmeni

Skoro świt ruszamy po nową przygodę. Z tyłu zostawiamy przepiękny Sounion, przed sobą mając cudowne greckie widoki.

Vouliagmeni – Kanał Koryncki – Nea Epidauros

Noc była, ale niestety bardzo szybko się skończyła… A skoro tak, to wybraliśmy się na spacer po pustej plaży.

Epidauros i Methana

Zawsze, ale to zawsze zachwyca nas grecka zieleń. W Polsce Grecja kojarzy się ze spaloną ziemią, ale, jak widać, nie jest to do końca prawda. 🙂

Kiveri

Rano przekonaliśmy się, że miejsce na nocleg wybraliśmy całkiem przyjemne. Nie dość, że ciche (z poprzedniego uciekaliśmy, żeby się wyspać w nocy), to z ładnym widokiem na zatokę Argos.

Kiveri, dzień następny i Nafplio

Spało nam się bardzo dobrze, nikt nam tutaj nie przeszkadzał.

Nafplio, Tiryns

Budzi nas gwar panujący na nabrzeżu. To spacerowicze oraz wędkarze.

Drepano camping Argolic Strand

Z rana wyruszyliśmy w kierunku Drepano, a tam na camping Argolic Strand. Tutaj czekała już na nas kamperowa załoga z Gorzkowic. Wylegliśmy od razu na plażę, dzieci mogły się wspólnie bawić. Czy to w piasku…