Posts by Krzysztof

Ale bajer na Bayerach

Właściwie mieliśmy zostać w Niemczech. Rugia, może coś jeszcze? Ale nie, Bałtyk mamy na codzień. Grecja? Nie, bo: za daleko, za drogo, za rok. Może Toskania? OK! Kamper już od kilku tygodni stał w Berlinie i czekał na żeńską część załogi. W końcu w poniedziałkowy deszczowy poranek ruszyliśmy autostradą na południe. Droga była nudna, dopiero […]

Florencja

Wczesnym rankiem ruszyliśmy z Kiefersfelden w dalszą drogę. Austria oznacza dla nas konieczność płacenia myta, więc jak zwykle omijamy autostrady. Oszczędność spora, ale czas przejazdu się wydłuża, a komfort jazdy zmniejsza. W zamian widoki mamy lepsze 🙂 W drodze do Brennero roboty drogowe, ale było stosunkowo wcześnie i nie straciliśmy wiele czasu. Zrobiliśmy bezpłatny serwis […]

Cortona (prawie)

Z Florencji szybko przenosimy się do Cortony

Cortona

Po śniadaniu ruszamy na wędrówkę do miasta.

Castillone del Lago

Z Cortony jedziemy prosto do Castiglione del Lago. To już Umbria. Ładny parking dla kamperów. Niestety mimo iż nad jeziorem nijak się tutaj wykąpać. Śniadanie na dworze smakuje jednak znakomicie, a później czas nic-nie-robienia. W końcu czas się ruszyć! Stare Miasto otoczone jest murami. Zanim pospacerujemy wewnątrz zobaczymy ekspozycję muzealną. Najciekawsza okazuje się prezentacja multimedialna […]

Orvieto

Rankiem ruszamy w kierunku Orvieto.

Bolsena

Następne dwa dni spędziliśmy w Bolsena na Camping Blue International. Kemping nie dość, że położony nad jeziorem posiada spory basen. Dużo czasu spędziliśmy więc w wodzie. Kemping wyróżnia się wspaniałą roślinnością. Naprawdę miło było spędzać tu czas, a wieczory były wręcz magiczne…

Radicofani

Dzisiaj po raz drugi wjechaliśmy do Toskanii. Na początek Radicofani położone na wzgórzu, z charakterystyczną wieżą widoczną z bardzo daleka.

San Quirico d’Orcia, Pienza

Z Radicofani ruszamy w okolice Pienza. To tutaj kręcono słynne sceny z „Gladiatora”. Najpierw zatrzymujemy się w San Quirico d’Orcia i spacerujemy po miasteczku. Jest naprawdę upalnie. Wypijamy resztki wody i wracamy do kampera. Ruszamy w dalszą drogę… Kolejny postój w Pienza, mimo iż niełatwo było znaleźć miejsce parkingowe. Nie będziemy tutaj nocować więc od […]

Montepulciano

Naszym celem jest Montepulciano. Znajdujemy tutaj rozległy parking, na którym można zatrzymać się camperem. Niestety bez prądu, a na tym nam zależało. Ruszamy do miasta. Montepulciano jest mocno skomercjalizowane i szybko nas męczy. Wracamy za bramę, napełniamy butelki wodą gazowaną z podajnika i ruszamy do kampera. Chcemy jednak znaleźć lepsze miejsce na noc…