Posts by Rosa

dzien pierwszy – wyjazd…

Wczoraj wieczorem wystąpiła przerwa w dostawie prądu i mieliśmy przymusowy odpoczynek. Bez prądu nie da się ani prasować, ani wertować stron internetowych mogliśmy się więc położyć spać wcześniej 😉 Obudziliśmy się więc wypoczęci 🙂 Dziewczyny wysłaliśmy do szkoły, nam pozostały ostatnie zakupy i końcowe przygotowania do wyjazdu. O 11 godzinie poszliśmy żegnać rok szkolny u […]

dzien drugi – podroz…

Obudziliśmy się o 5:18, a właściwie obudziła nas Marianna, która scenicznym szeptem wołała „tatusiu chodź, bo tu chodzi takie małe czarne!”- jak łatwo zostać bohaterem w oczach własnej córki:) Małe śniadanie, kawa na miejscu i na wynos- podróżne kubki- i w drogę! Dziewczyny otrzymały drugą niespodziankę z „zaczarowanej szafy” czyli Podróż Wędrowca do świtu- 3 […]

dzien trzeci – podróż, Wenecja…

Obudziliśmy się wcześnie i zobaczyliśmy, że w nocy „przytuliło się” do nas kilka kamperów 🙂 Góry też prezentowały się pięknie Warunki do jazdy nie były zachwycające – deszcz i mgła, ale nie mieliśmy wyjścia (prom nie będzie na nas czekał) więc ruszyliśmy dziarsko choć z duszą na ramieniu w kierunku gór… Po przejechaniu kilkunastu kilometrów […]

dzień czwarty – Wenecja, Cesenatico…

Rano zauważyliśmy znaczny odpływ: Ciekawe kogo (lub co?) zasila ten tajemniczy przewód elektryczny…? 😉 Wszyscy jeszcze śpią na Tronchetto, a my robimy poranny obchód terenu i widzimy kampery różnej maści: Po śniadaniu Mamy plan, żeby Wenecję odwiedzić jeszcze dwa razy: do obiadu, a potem wieczorową porą. Intryguje nas „People Mover”, który jeździ do Piazzale Roma […]

dzien piaty – Fano…

do Fano dojechalismy z Cesenatico okolo godziny 10.30. Po drodze podziwialismy pola slonecznikow.

dzien szosty – prom Ancona-Patras…

Droga do portu w Anconie przebiegla wlasciwie bez problemow nie liczac malej skuchy nawigacji i naszego nieplanowanego zwiedzenia fragmentu tego wydaje sie interesujacego miasta.

dzien siodmy – prom Ancona-Patras, Diakofto…

spalismy dobrze…dwa razy zbudzily mnie wieksze ruchy promu kiedy plynal po duzej fali, ale dziewczynki pelne wrazen snily bez przerwy:) Nie sprawdzily sie kolejne juz mity- ze tiry halasuja, ze prom glosny, ze wlaczaja sie alarmy…nic takiego nie mialo miejsca- ba! bylo nawet ciszej niz w czasie naszej powrotnej podrozy z Chorwacji promem do Rijeki […]

dzien osmy – Kanal Koryncki, Korfos…

wczesnym rankiem opuscilismy Diakofto i ruszylismy w kierunku Kanalu Korynckiego. Droga bardzo dobra, nawigacja bez zarzutu- doprowadzila nas dokladnie na parking kolo tej atrakcji turystycznej. Kilka krokow i juz mozemy podziwiac niewiarygodne dzielo ludzkich rak. chetnych jest duzo wiecej;) Kiedy mijamy sklepiki z pamiatkami, w ktorych gra glosno grecka muzyka- Marianna zaczyna tanczyc, bardzo to […]

dzien dziewiaty – Karathona…

tego dnia mielismy w planie zajechac na kemping w Paralia Irion. Ponoc przyjazny dla duzych kamperow:) Wczesnie rano wrzucilismy kierunek Krzysiowi Holowczycowi i w droge!Niestety pod koniec trasy nasz nawigator sie pogubil i koniec koncow wyladowalismy na kempingu Lefka Beach. Dziewczynki jeszcze spaly wiec wyszlismy z auta rozejrzec sie czy bedzie dla nas miejsce. Niestety […]

dzien dziesiaty – Tolo…

Rano juz wiedzielismy dokad chcemy pojechac:) Tolo- miejsce, w ktorym byli moi rodzice 25 lat temu, i ktore moja mama wspomina do dzis z wielkim sentymentem:) Nie wiemy co prawda jak tam wyglada kemping, czy jest serwis dla kamperow, ale jedziemy! Najwyzej podjedziemy kawalek dalej do Drepano, tam sa 4 kempingi wiec na pewno, na […]

1 2 3 10