Budzik dzwoni o 3.30. Bez litości! Spaliśmy mało, ale wszyscy sprawnie zwijamy kampera do podróży. Bidony i kubki termiczne z piciem gotowe od wczoraj, owsianka zalana wodą w lodówce, obiad podszykowany. Przed nami Serbia, Macedonia Północna i kawałek Grecji więc czas przygotowywania posiłków w trasie musimy ograniczyć do minimum. Mieliśmy iść wczoraj spać jak najwcześniej, […]
Zegar biologiczny działa niezawodnie. Mimo planu „w końcu się wyśpię”! Widok z łóżka odgania skutecznie resztki snu…Ach! Za chwilę powitam słońce. Pusta plaża mnie woła. Nie mam sumienia budzić dziewczyn o tak barbarzyńskiej godzinie. Wyskakuję z kampera i widzę, że słoneczko było szybsze, nie czekało na maruderów?
Mieliśmy plan, który zakładał, że wyśpimy się do woli. Jakież było moje zdumienie, gdy mój osobisty budzik zaświergotał o 5 rano! Okazało się, że Krzysztof jeszcze późno wieczorem zmienił „lekko” plany i postanowił właśnie dziś zawieźć dziewczyny w niespodziankowe miejsce. Najpierw serwis kampera (są w Korinos toi- toie) i ruszamy! Mamy do przejechania spory kawałek. […]
Kolejny raz (w końcu są wakacje!?) wstajemy o świcie. Szybkie śniadanie, nalewamy zapas wody do bidonów i ruszamy na szlak! Zaczynamy naszą wędrówkę wcześnie, wiedząc że później rozpęta się piekło. Musimy przejść przez Kastraki i wejść na górską ścieżkę. Kastraki podoba nam się bardziej niż Kalabaka. Jest autentyczne, mniej komercyjne, kameralne. Wszędobylskie koty potrafią przyciągnąć […]
Bez pośpiechu zaczynamy dzień. Powoli pakujemy kampera. Przed nami dość długi przejazd do następnego punktu programu- 220 km. Spora część trasy biegnie przez góry. Jesteśmy umęczeni drogą. Wysoka temperatura daje się we znaki. Wypijamy hektolitry wody. Dziewczyny większość podróży przesypiają. Nie przepadam za jazdą po górach…Nie było jednak innej drogi do tego mitycznego miejsca.
Budzi nas piosenka Pantelisa Pantelidisa puszczona na full z auta. O świcie ktoś przyjechał powitać dzień na magicznej ławeczce z widokiem. Przejeżdżamy 2 km i jesteśmy pod wejściem na teren Delf. Byliśmy tu już, ale zależy nam, aby dziewczyny zobaczyły to teraz, kiedy są starsze. W czasie gdy ja z Marianną idziemy na krótki spacer, […]
Wczorajszym popołudniem zjechaliśmy do Glyfady. Nadmorskiej dzielnicy Aten. Początkowo planowaliśmy postój na kempingu ateńskim, jedynym jaki pozostał, ale zarówno godzina zaczynająca dobę hotelową jak i cena, zadziałały odstraszająco! Martwiło mnie trochę jak dziewczyny ze swoją chorobą lokomocyjną poradzą sobie prawie godzinę w tramwaju, w maskach, ale Krzysztof znalazł inne połączenie! Kilka minut autobusem i piętnaście […]
Wyjeżdżamy z Aten. Panuje w nich permanentny korek. Stolica żegna nas palmami.
Rankiem, około 9, zbliżamy się do naszego drugiego ulubionego miejsca…Kavos. Mijamy senne jeszcze Agios Georgios…