Dzień piąty – Bibione Pineda

Wczesnym rankiem udaliśmy się na spacer do Pineda, zielonej oazy na zachodnim cyplu Bibione. Liczyliśmy, że pogoda się poprawi, bo poranek był pochmurny i wietrzny.

Niestety nic się nie zmieniło. W dodatku nadal na plaży widać było meduzy.

Dziewczyny wypatrzyły na scenie panią od zumby i ruszyły do tańca.

Wróciliśmy do kampera. Odpocząć, zjeść drugie śniadanie… Pogoda się poprawiła i po obiedzie mogliśmy ruszyć na plażę.

No i na koniec pozostała ZUMBA 🙂

Nie wróciliśmy od razu do kampera, bo chcieliśmy pospacerować po Bibione.

Słońce powoli się kładło, a my powolnymi krokami zmierzaliśmy do naszego mobilnego domu…

Tags:

No responses yet

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.